Top 10 najdziwniejszych potraw świata

Podróżując mamy okazję nie tylko zwiedzać i wypoczywać, ale także skosztować przysmaków lokalnej kuchni. Na większość jesteśmy przygotowani, ale są takie potrawy, które wprawić mogą w niemałe zdziwienie. Niektóre polecamy tylko najodważniejszym! Przedstawiamy top 10 najdziwniejszych potraw świata.

Haggis (Szkocja)

Narodowy szkocki przysmak, dostępny zarówno w restauracjach, jak i w supermarketach w formie dania gotowego. Owcze podroby zmieszane z cebulą, mąką owsianą i przyprawami zszyte są i duszone w owczym żołądku. Wiele rodzin ma swój przepis na Haggis, którego strzeże i nie podaje nikomu. Sekretem smaku Haggis są odpowiednio dobrane ziołowe przyprawy. Choć wygląda nieszczególnie, smakuje nadspodziewanie dobrze.

Surströmming (Szwecja)

Potrawa tylko dla odważnych! Osoby z wrażliwym żołądkiem nie powinny tego próbować podczas wizyty w Szwecji. To sfermentowany śledź bałtycki. Jeśli szukacie smaku i zapachu, którego nigdy nie zapomnicie – zdecydujcie się na Surströmming. Nawet Szwedzi zwykle otwierają puszki pod wodą i spożywają zawartość na zewnątrz, żeby zmniejszyć skutki wyjątkowo intensywnego zapachu zgniłej ryby. Śledź fermentuje w beczkach przez jeden do dwóch miesięcy, po zapuszkowaniu fermentacja trwa nadal. Pół roku do roku później powstaje tyle gazu, że puszka ma kulisty kształt. Przy otwieraniu puszki należy bardzo uważać na odzież – jeśli zachlapiemy się zalewą, nigdy już nie pozbędziemy się zapachu z ubrania. Co ciekawe, posiekaną rybę spożywa się z chlebem i często z mlekiem – iście wybuchowa mieszanka.

Zupa z ptasich gniazd (Chiny)

W Chinach nic nie powinno nas dziwić, ale znalazło się coś, czego chyba nie przyrządza się nigdzie indziej. Chińczycy przyrządzają zupę z gniazd jednego z gatunków rybitw (gniazda robione są z wodorostów) oraz z gniazd jaskółek. Te ostatnie konstruują gniazda z własnej śliny i są one bardzo bogate w fosfor. Zupa z jaskółczych gniazd to dość droga przyjemność, kosztująca nawet 1000 dolarów. Uchodzi za bardzo silny afrodyzjak.

Casu Marzu – żywy ser (Sardynia)

Ten tradycyjny sardyński ser naprawdę jest żywy. W czym tkwi tajemnica? Serowar pozostawia owczy ser na powietrzu i pozwala, by muchy składały w serze jaja, a następnie by wykluwały się larwy (tak, dobrze czytacie). W smaku ser przypomina Gorgonzolę. Ser spożywa się z chlebem i mocnym czerwonym winem. Niektórzy pozbywają się larw przed spożyciem, ale Sardyńczycy twierdzą, że to właśnie robaki nadają serowi wyjątkowy smak. Jeść należy ostrożnie, bo larwy bywają skoczne. Muszą być żywe, bo jeśli padły, ser uważany jest za zepsuty.

Durian (Indonezja, Tajlandia)

Będąc w Tajlandii czy Indonezji możemy spotkać się z tabliczkami z napisem NO DURIAN. Ktoś może się zdziwić, co jest złego w spożywaniu owoców? Jednak durian to owoc nietypowy i jego woń w niczym nie przypomina zapachu pomarańczy czy jabłek. Zapach tego owocu niektórym przypomina nie pierwszej świeżości skarpetki, innym rozkładający się ser… W każdym razie zapach powala na kolana i wywołuje ekstremalne odczucia. W smaku nie jest tak zły jak w zapachu, ale na tyle uciążliwy, że nie można wnosić go do hoteli czy taksówek. Jest uważany za afrodyzjak, ale zjedzenie go bezpośrednio przed randką polecamy tylko najodważniejszym.

Fugu (Japonia)

Fugu jest naprawdę przysmakiem dla odważnych, a spożywanie jej może nawet pozbawić nas życia! W ciele tej ryby zawarta jest silna toksyna, która w małych ilościach wywołuje przyjemne drżenie języka, a w większych – paraliż. Śmierć może nastąpić przez uduszenie. W Japonii tylko specjalni, licencjonowani kucharze mogą przyrządzać legalnie potrawy z fugu. Mimo to co roku dla ok. 300 osób fugu jest ostatnim posiłkiem. Jedzcie ostrożnie!

Smażone cykady (Chiny)

Smażone cykady są zaskakująco smaczną przekąską, która w Chinach może zastąpić nam chipsy (droższa i pewnie zdrowsza ich wersja). Przed przyrządzeniem usuwa się głowę i skrzydła (pozostawiając odnóża). Cykady smaży się z solą, sosem sojowym, przyprawami i papryką chili. Przed jedzeniem należy usunąć pancerzyk i jeść mięso ze środka. Jak smakuje? Jak coś w stylu pikantnego kurczaka. Smażone cykady to potrawa sezonowa – można je dostać od końca czerwca do połowy września.

Nadziewany wielbłąd (Afryka Północna)

Nieraz mówimy, że zjedlibyśmy konia z kopytami. Okazuje się, że Beduini rozumieją to przysłowie bardzo dosłownie, a że nie mają koni, a wielbłądy… To przyrządzają nadziewanego, całego wielbłąda, który jest największą potrawą weselną świata. Co jest farszem?

  • 1 średniej wielkości wielbłąd
  • 1 duża owca
  • 20 średnich kurczaków
  • 60 jajek
  • 12 kg ryżu
  • 12 kg orzechów pinii
  • 2 kg migdałów
  • 1 kg pistacji
  • 450 l wody
  • 0.5 kg czarnego pieprzu

Nic tylko zabrać się za to w kuchni, prawda?

Balut (Filipiny)

Narodowy przysmak Filipińczyków, spożywany w całej południowo-wschodniej Azji. To jajo kacze z uformowanym zarodkiem. Mimo niezbyt atrakcyjnego wyglądu danie uchodzi za bardzo silny afrodyzjak. Zarodek spożywa się cały, wraz z dziobem czy kośćmi. Balut uważany jest za uliczną przekąskę, ale jest także często podawaną przystawką w restauracjach. Wyrażenie „jajko z niespodzianką” nabiera na Filipinach zupełnie innego znaczenia…

 

Kiviak (Grenlandia)

Ludy północy podobnie jak mieszkańcy Azji to bardzo odważni ludzie. Jeśli coś jest niezbyt świeże, a nawet znacząco się rozkłada, możemy być pewni, że istnieją kultury, w których będzie to przysmak. Na Grenlandii na Boże Narodzenie nie je się jak u nas karpia po żydowsku, a kiviak. Przysmak ten robi się w następujący sposób: ptaka o nazwie alka obdziera się ze skóry, zawija w foczą skórę, a następnie… zakopuje w ziemi na pół roku. Po upłynięciu tego czasu ptaka wykopuje się i… je na surowo. Z uwagi na zapach zwykle kiviak spożywa się przed domem. Nie namawiamy do zainspirowania się grenlandzką kuchnią…

 

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>