Największe wycieczkowce na świecie

Coraz częściej urlop chcemy spędzać na wielkim, luksusowym statku. To, że podróż statkiem stała się atrakcją turystyczną samą w sobie, zawdzięczamy… rozwojowi lotnictwa. Dopiero, kiedy samoloty stały się popularnym środkiem transportu, ludzie zaczęli podróżować statkiem dla przyjemności, aby spędzić na nim wolny czas.

Dawniej statki pasażerskie stanowiły jedyny środek transportu między kontynentami. O ile na początku podróżowały głównie masy migrantów przemierzających ocean, to z czasem doszły do tego międzykontynentalne podróże w sprawach służbowych czy też podróże urzędników administracji kolonialnej i głów państw. Rosnące wymagania pasażerów wymusiły budowę coraz bardziej luksusowych i komfortowych statków. Ponieważ rejsy transatlantyckie trwały długo, zaczęto rywalizować o „błękitną wstęgę” czyli o to, który statek będzie w stanie rozwinąć największą prędkość. Państwa z dostępem do morza chlubiły się swoimi transatlantykami: SS France (później „Norway”), SS United States, SS Deutschland, RMS Queen Mary.

Jednak dynamiczny rozwój transportu lotniczego sprawił, że rywalizacja o „błękitną wstęgę” straciła w zasadzie sens. Bo skoro można było latać samolotem w znacznie krótszym czasie, nie było sensu rozwijać transportu pasażerskiego drogą morską. Statki pasażerskie stały się więc statkami wycieczkowymi, dzięki którym ludzie mogli w luksusowych warunkach wypoczywać i zwiedzać egzotyczne zakątki świata.

Harmony of the Seas – królowa wycieczkowców

W maju największy statek pasażerski świata, Harmony of the Seas, został przekazany do użytku jego armatorowi, liniom oceanicznym Royal Caribbean Cruises Ltd (RCCL) przez stocznię w Saint-Nazaire we Francji. Wyjątkowy charakter tego statku to jednak nie tylko sama wielkość, ale przede wszystkim rozmach, z jakim go zaprojektowano oraz liczbę atrakcji dostępnych dla pasażerów.

Budowa Harmony of the Seas kosztowała blisko miliard euro i w tej chwili jest to bez wątpienia najdroższy statek pasażerski na świecie. Ma 362 metry długości i 66 metrów szerokości. Zbudowanie statku wymagało ponad 10 mln godzin pracy wykonywanej przez 6 tys. pracowników. Wrażenie robi liczba pasażerów oraz członków załogi, których jest w stanie pomieścić. Na pokładzie Harmony of the Seas podróżować może jednocześnie 5402 pasażerów (mniej więcej tyle, ile mieszka w Międzyzdrojach) i dodatkowo, 2115 członków załogi.

Wyobraźcie sobie prawie 8 tys. ludzi w jednym miejscu! A tymczasem na pokładzie Harmony of the Seas w żadnym razie nie ma wrażenia, że jest tam tłum, bo atrakcji jest tak wiele, że tak naprawdę podczas jednego rejsu możemy nie mieć szans skorzystać z każdej z nich.

Oczywiście tak jak na każdym wycieczkowcu, także i na pokładzie Harmony of the Seas możemy uprawiać rozmaite sporty, cieszyć się dobrą kuchnią czy kąpać w basenie. Ale na tym statku mamy coś jeszcze: na przykład ogród z 12 tysiącami roślin. Albo teatr na 1400 miejsc. Możemy także zjechać ze zjeżdżalni Ultimate Abyss , która ma wysokość 10 pięter! To największy tego typu obiekt zbudowany na statku. Możemy też pojeździć na lodowisku, gdyby kąpiele w basenie nam się znudziły. Jest spa,  są ścianki wspinaczkowe, boiska – to oczywiste, więc trudno też je wszystkie opisywać po kolei. Skupmy się na wyróżnikach. Na pewno ciekawym rozwiązaniem jest zastąpienie barmanów… robotami.

Harmony of the Seas jest co prawda w tej chwili największym statkiem, ale w planach jest już budowa bliźniaczej jednostki, która prawdopodobnie odbędzie swój pierwszy rejs już w 2018 roku.

W sezonie letnim i wczesnojesiennym Harmony pływa po Morzu Śródziemnym (wybrzeże Francji, Włoch i Hiszpanii). Odwiedza takie miasta jak Barcelona, Neapol, Marsylia i Palma de Mallorca.
W zimie Harmony przenosi się na Wschodnie i Zachodnie Karaiby.

Ceny rejsów przedstawiają się następująco:

  • po Morzu Śródziemnym -  od 850 do 1500  €/os.
  • po Karaibach – od 850 do 2000  €/os.

Allure of the Seas

Trochę mniejszym statkiem od Harmony jest mający 16 pokładówAllure of the Seas. Co prawda nie są to duże różnice, bo Allure ma 350 m długości i może nim płynąć 5500 pasażerów i 2394  członków załogi. Podobnie jak na Harmony, raczej nie damy rady skorzystać z absolutnie każdej atrakcji na tym statku. Na  Allure bardzo wiele atrakcji i rozwiązań zastosowano po raz pierwszy na świecie. To właśnie tu zbudowano pierwszy park znajdujący się na statku, a także pierwszą tyrolską kolejkę, z której można korzystać na statku pasażerskim. Allure wyposażono w pierwszą na świecie plażę, z której korzystamy na statku. Na tym wycieczkowcu można też skorzystać z najdłuższej ścieżki do joggingu, jaką zbudowano na statku – jedno okrążenie ma niemal 700 m. Gdyby ktoś podczas rejsu zatęsknił za ulubionym latte ze Starbucksa – nie ma problemu. Na pokładzie znalazł się pierwszy Starbucks pływający na pełnym morzu.

Allure of the Seas pływa przede wszystkim po wschodniej i zachodniej części Karaibów. Cena, jaką musimy zapłacić za tygodniowy rejs na pokładzie tego statku wynosi od 699 do 1400 €/os.

Oasis of the Seas

Siostrzany statek Allure of the Seas. Budowa kosztowała miliard euro. Oasis of the Seas ma długość 360 metrów i jest w stanie zabrać, przy maksymalnym obłożeniu, 5500 pasażerów i 2394 członków załogi. Spacery w Central Parku, pośród pięknych roślin i prawdziwych drzew, szerokie promenady i plaża – chwilami naprawdę można zapomnieć, że się jest na statku. Na pokładzie Oasis znajdziemy nawet specjalny basen do surfingu.

Ciekawostka techniczna – Oasis wyposażono w teleskopowy komin. Żeby przedostać się z Bałtyku na Atlantyk, Oasis musi przepłynąć przez cieśninę Wielki Bełt i w tym czasie komin jest chowany. Oasis of the Seas ma aż siedem matek chrzestnych, a są nimi Gloria Estefan, Michelle Kwan, Dara Torres, Keshia Knight Pulliam, Shawn Johnson, Jane Seymour i Daisy Fuentes.

Oasis of the Seas spotkamy na Karaibach. Za tygodniowy rejs zapłacimy od 500 do 1200 €/os.

Statki jak hotele

Funkcjonowanie statku wycieczkowego nie różni się wiele od działania wielkiego hotelu. Każdego dnia rejsu na pokładzie „schodzi” kilkaset, a nawet tysiąc butelek różnego rodzaju alkoholi, około dwóch tysięcy litrów wody wypijają pasażerowie w ciągu doby. Codziennie produkowanych jest kilkadziesiąt tysięcy kostek lodu. Na pokładach wycieczkowców odbywają się także różne uroczystości: np. śluby czy zaręczyny. Wszystko to wymaga ogromnej pracy i zaangażowania załogi. Praca na statku wycieczkowym na pewno obfituje w wiele wrażeń, ale jest też ciężka i odpowiedzialna. Pracownicy nie mogą korzystać z atrakcji, które udostępniane są pasażerom. Jeśli więc ktoś myśli, że po godzinach pracownicy wskakują do basenu i imprezują, raczej się myli. Oczywiście miesiące spędzane wspólnie na statku integrują także załogę i często w takiej pracy zawiązują się przyjaźnie, a nawet związki na całe życie.

Kto wybiera rejs?

Mimo że wciąż rejs wycieczkowcem nie należy do najtańszych, popularność takiej formy spędzania wakacji rośnie z każdym rokiem. Na pewno rejsy lubią pary zakochanych, a także… seniorzy. Kolejną grupą, która coraz przychylniej patrzy na rejsy, są rodziny z dziećmi. Dla najmłodszych na statkach nie brakuje atrakcji, wbrew powszechnemu przekonaniu, że dzieci na statku mogą się nudzić. Rejsy wybierają ci turyści, którzy preferują raczej wypoczynek niż intensywne zwiedzanie. Elementem każdej podróży statkiem jest oczywiście również zwiedzanie, ale jednak zdecydowanie więcej będziemy wypoczywać niż eksplorować nowe miejsca. Jednak dużo zależy od programu rejsu: są takie, w których program wycieczek fakultatywnych i zwiedzania jest bardziej intensywny, a są takie, gdzie mamy więcej czasu na błogie lenistwo.

  • 2017-09-02
  • 7 dni
  • x 2
  • własny
rejsy Morze
5817.0 PLN
  • 2017-08-27
  • 7 dni
  • x 2
  • autokar z Poznań
rejsy Fiordy Norweskie Fiordy
4845.0 PLN
  • 2017-06-24
  • 7 dni
  • x 2
  • własny
rejsy Morze
3730.0 PLN

  1. Pingback: Rejs wycieczkowcem - co warto wiedzieć? | Qtravel.pl Blog

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>